|
Polska: Malownicze Pałuki
Pałuki są krainą położoną między Wielkopolską, Pomorzem i Kujawami. Urozmaicona rzeźba terenu, lasy i jeziora oraz liczne zabytki przyciągają rzesze turystów. Przez południowo-wschodnią część przebiega Szlak Piastowski. Łączy Żnin, Wenecję, Biskupin i Gąsawę.
Odcinek Szlaku Piastowskiego można zwiedzać kolejką wąskotorową, zwaną popularnie „ciuchcią”. Podróż tym pojazdem to niesamowite przeżycie. Ze stacji w Żninie do Gąsawy jedzie się około 45 minut. Kolejka parowa wydaje odgłosy rodem z wiersza Tuwima i nie przekracza prędkości 30 km/h. Żnin to pierwsza ważniejsza stacja „ciuchci”. Miasto posiada ponad 700-letnią historię. Położone jest między jeziorami: Żnińskim Dużym i Żnińskim Małym. Znajdowała się tu dawniej rezydencja zamieszkiwana przez arcybiskupów. Naprzeciw farnego kościoła św. Floriana z XV w. znajduje się sufragania (klasycystyczny dwór), zbudowana ok. 1795 r. Obecnie tutaj mieści się Muzeum Sztuki Sakralnej. W gotyckiej wieży z XV wieku, pozostałości dawnego ratusza, znajduje się z kolei Muzeum Ziemi Pałuckiej.
W Wenecji pociąg zatrzymuje się między ruinami zamku z XIV w., a Muzeum Kolei Wąskotorowej. Polska Wenecja to wieś leżąca w samym sercu pałuckiej ziemi, na wąskim przesmyku między dwoma jeziorami: Weneckim i Biskupińskim, blisko małego jeziorka Skrzynka.
Jak się to stało, iż zamek i wieś noszą egzotyczne miano - trudno dziś dociec. Powiadają, że jeden z panów zamku wziął sobie za żonę pannę, marzącą o urokach Adriatyku. Gdy przywiózł ją do swej rodowej siedziby miał jej rzec: Masz tu swoją Wenecję! i tak już zostało.
W Muzeum Kolei Wąskotorowej w chwili obecnej można zobaczyć kilkanaście parowozów różnych typów, wagony z ekspozycją sprzętu i umundurowania kolejarskiego. Zaskoczeniem dla wszystkich może być fakt, że odległość między szynami w wąskim torze, to zaledwie 60 cm, podczas gdy normalny ich rozstaw to prawie 1,5 metra. Muzeum powstało w 1972 roku i wciąż cieszy się ogromną popularnością. Wstęp – ulgowy 3 zł, przewodnik 17 zł za grupę.
Wzniesiony w Wenecji na przełomie XIII i XIV stulecia zamek należał do potężnego, wielkopolskiego rodu Nałęczów. Pod koniec XIV stulecia, za czasów króla Jagiełły, panem zamku był ostatni przedstawiciel tego rodu, kasztelan nakielski, generalny sędzia województwa kaliskiego, dziedzic ogromnej fortuny, Mikołaj Nałęcz Chwałowic.
Mówiono o nim różnie. Dla jednych był to pan gospodarny, mądry, sprawiedliwy, inni twierdzili, iż był wcieleniem wszelkiego zła, za życia zadawał się z szatanem i stąd też uzyskał ów straszliwy przydomek: Diabeł Wenecki. Tak też w swej kronice nazywa go Długosz.
Legenda głosi, iż pewnej nocy, gdy na weneckim zamku ucztowano hucznie i wesoło, znienacka rozszalała się burza. W zamczysko uderzył piorun. Nikt z domowników ani z gości nie ocalał, zamek zamienił się w ruinę, grzebiąc pod zwałami murów ogromne skarby. Od tego czasu z zasypanych lochów słychać jęki, brzęk łańcuchów, zawodzenie. To Diabeł Wenecki, przykuty do swych skarbów, czeka na wyzwolenie.
Kolejnym przystankiem jest rezerwat archeologiczny w Biskupinie, widoczny z daleka z okien kolejki. Prezentuje on pozostałości drewnianego osiedla kultury łużyckiej sprzed 2500 lat. Na terenie wykopalisk, w pawilonie muzealnym istnieje stała wystawa Biskupin i jego okolica – 10 000 lat historii poświęcona odkryciom archeologicznym w Biskupinie i okolicy.
Zrekonstruowano również część osady z falochronem, łamaczem kry, wałem obronnym, bramą, ulicami i dwoma rzędami domów. Ciekawostkę stanowi przeniesiona w 1973 roku z pobliskiej wsi drewniana chata pałucka z 1820 roku. Na terenie rezerwatu można spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku, przejechać się na koniu, wybić własną monetę, itp. Wstęp: normalny – 7 zł, ulgowy 5 zł.
Kolejka kończy swoją trasę w Gąsawie. Najciekawszym zabytkiem, jaki można podziwiać w tej wsi, jest zbudowany z modrzewia w końcu XVII wieku kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Obok drewniana dzwonnica z XVIII/XIX wieku. Zachował się tu również dawny układ miejski z dużym rynkiem pośrodku.
|